27.03.2015

Zwierzenia dużego atopika

fot. blakpolak

Czy są tu jacyś atopowcy? Cześć, jestem Ola, mam 21 lat i od tylu też mam atopowe zapalenie skóry. Po kilkuletniej, bardzo skutecznej i nie mniej szkodliwej kuracji sterydom powiedziałam dość. Od dwóch miesięcy jem pszenica, cukier, nabiał - free. I żyję. Chociaż brzmi to dość nieprawdopodobnie. Umiem na pamięć składy co najmniej połowy dostępnych na rynku produktów spożywczych, a także rozwinięcia tajemniczych substancji dodatkowych E. Teraz wiem, jak bardzo my, konsumenci jesteśmy robieni w balona. Przez większość czasu świecę się na czerwono, co udaje mi się skrzętnie ukryć pod czarnymi ubraniami. W wolnych chwilach kiedy coś akurat mnie nie swędzi, zaczyna piec. Ciężko dorwać mi coś do zjedzenia na mieście, dlatego praktycznie wszystko gotuję sama. Błogosławieństwem było dotarcie do tak wielu blogów, z tak pysznym, naturalnym, czystym i zdrowym jedzeniem! Do niedawna myślałam, że AZS jest uczuleniem na życie, dzisiaj traktuję je jako wyzwanie. I wiecie co, żyje mi się dość niewygodnie, ale całkiem pysznie!
Nie wiem czy ktoś z Was może pochwalić się podobnymi przeżyciami. Dajcie znać. Ja tymczasem, zainspirowana Mają Wyh, wiedziona przesłaniem: ładni ludzie ubierają się na czarno, a także instagramowym #allblvck zostawiam Was ze zdjęciami. Buziaki!




t-shirt - H&M | jacket - House | hat, scarg, leggings, jumper - second-hand | bag - Sinsay | boots - CCC





4 komentarze:

  1. takie cudeńka z sh? jakie second handy polecasz w Krakowie? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cute hat :) M&MFASHIONBITES mmfashionbites.blogspot.gr
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń

(c) ivonyz || credits
helplogger
forum blogowicz